English
Varia

Póki szaleństwo nas nie rozdzieli reż. Wang BingPóki szaleństwo nas nie rozdzieli reż. Wang Bing
Moje nowe horyzonty
felietony Romana Gutka
15 lipca 2014
Roman Gutek: Trzy wybitne dokumenty

Wśród prawie dwustu filmów wybranych do programu tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego T-Mobile Nowe Horyzonty (24 lipca – 3 sierpnia), znalazły się trzy monumentalne filmy dokumentalne zrealizowane przez wybitnych twórców.

Film Ostatni niesprawiedliwy (Le dernier des injustes) zrealizował Claude Lanzmann - francuski reżyser, pisarz i dziennikarz (redaktor naczelny pisma "Les Temps Modernes", założonego przez Jeana-Paula Sartre'a). Lanzmann zrobił w 1985 roku prawie dziewięciogodzinny  film Shoah uznawany za najważniejsze dzieło dotyczące Holocaustu. Jan Tomasz Gross pisał o nim: Filmem „Shoah” Claude Lanzmann zmienił naszą świadomość. Zagłada Żydów stała się dzięki niemu dla człowieka myślącego nieusuwalnym składnikiem XX wieku. 88-letni  twórca powraca Ostatnim niesprawiedliwym do swojego cyklu dokumentów o zagładzie Żydów. Film jest zapisem rozmów przeprowadzonych w 1975 roku z Benjaminem Murmelsteinem – rabinem Wiednia, który po anszlusie Austrii został zmuszony do współpracy z Adolfem Eichmannem, głównym koordynatorem „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Murmelstein ocalił od śmierci ponad sto tysięcy Żydów, ale jak wszyscy, którzy pracowali dla Eichmanna, po wojnie został oskarżony o zdradę. Jednak tacy ludzie jak Murmelstein nie szli na współpracę z własnej woli – mówił reżyser w wywiadzie dla francuskiego "Libération". – Chciałem pokazać, że tak zwani kolaboranci żydowscy nie byli żadnymi kolaborantami. Nie chcieli zabijać Żydów, nie podzielali ideologii nazistowskiej. Byli zmuszeni do tego, co robili. A kto był prawdziwym mordercą, wiemy. Polecam wywiad z  Lanzmannem zamieszczony w najnowszym numerze "Newsweeka” (14.07. 2014).

Film Moje siedem miejsc (Mes sept lieux) zrealizował urodzony w Szwajcarii, ale pracujący w Belgii, Boris Lehman. Karierę rozpoczynał jako krytyk filmowy, z czasem został reżyserem. Jest autorem ponad czterystu filmów dokumentalnych i eksperymentalnych. Fotografuje (zrobił 300 000 zdjęć) i pisze książki, jest także aktorem i pianistą. Moje siedem miejsc jest przykładem klasycznego filmowego dziennika. Boris Lehman zabiera widzów w długą, intymną podróż, obejmującą aż 11 lat (1999-2010) z jego życia. Tytuł filmu odnosi się nie tylko do mieszkań, które Lehman bardzo często zmieniał, ale do każdej przestrzeni, w której przebywał. W swoim eseju odwiedza miejsca z przeszłości, obecnie wyglądające inaczej niż we wspomnieniach. Zastanawia się nad upływem czasu i próbuje odtworzyć obrazy, które stały się mętnymi złudzeniami. Z tak pomyślanej autobiografii wyłania się portret włóczęgi i melancholika, przywiązanego do rzeczy równie mocno jak do ludzi. Za każdym razem gdy pojawia się w nowym miejscu, odczuwa potrzebę oswojenia go. I podobnie jak każdy z nas, nosi pęk kluczy, w którym jeden przestaje z czasem gdziekolwiek pasować. Otwiera tylko sekretne, zapomniane miejsce. Boris Lehman przyjedzie na festiwal.

Filmy Wanga Binga, najważniejszego przedstawiciela chińskiego Ruchu Nowego Dokumentu, cechuje wrażliwość i niezwykły zmysł obserwacji. Reżyser pokazuje gwałtowne i nierzadko dramatyczne zmiany zachodzące w Państwie Środka w XXI wieku. Unika poprawności politycznej, gardzi rządową propagandą sukcesu. Jego przejmujący Rów (The Ditch) o chińskich obozach pracy był pokazywany na festiwalu w 2011 roku.

Tym razem w filmie Póki szaleństwo nas nie rozdzieli (Til Madness Do Us Part) wchodzi z kamerą na męski oddział szpitala psychiatrycznego w prowincji Junnan na południu Chin. Trafiają tu zarówno groźni przestępcy, mordercy i gwałciciele, jak i alkoholicy, schizofrenicy czy po prostu outsiderzy nieakceptowani przez lokalne społeczności. Efektem eksperymentu – reżyser przez kilka miesięcy odgrywał rolę pacjenta – jest przerażająca czterogodzinna rejestracja życia w szpitalnym mikrokosmosie, metafora funkcjonowania opresyjnego systemu. Mroczne pokoje, niekończące się korytarze, kraty w oknach, bród, smród, wieloletnie wyroki – więzienne warunki nie mają nic wspólnego z jakąkolwiek terapią. W tym szalonym zamknięciu rodzi się jednocześnie alternatywny świat – wolny od zewnętrznych norm, prawdziwszy.  

Roman Gutek, "Gazeta Wyborcza Wrocław" 15.07.2014

Moje NH
Strona archiwalna 14. edycji (2014 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec / sierpień 2014
PWŚCPSN
212223 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›