English
Varia

Antychryst reż. Lars von TrierAntychryst reż. Lars von Trier
Moje nowe horyzonty
felietony Romana Gutka
24 czerwca 2014
Roman Gutek: Jak u Hitchcocka - efekty specjalne

Już po raz szósty edukacyjno-dyskusyjny cykl Nowe Horyzonty Języka Filmowego znalazł się w programie festiwalu. Po montażu, zdjęciach, scenografii, dźwięku i aktorze/postaci przyszła kolej na efekty specjalne.

W tym roku w tym cyklu nie będzie jedynie pokazów filmów z ostatnich lat, co pozwoli uchwycić fundamentalną zmianę między techniką analogową a cyfrową na polu SFX. Na samym wstępie należy rozjaśnić ów nieprecyzyjny termin. Tradycyjnie rozróżnia się efekty specjalne (kreowane na planie) i wizualne (w postprodukcji). Te pierwsze z kolei dzielą się na optyczne (lub fotograficzne), do których zalicza się wielokrotną ekspozycję zdjęcia, filtry nakładane na obiektyw czy nakładanie warstw (kaszeta), oraz mechaniczne. W tych ostatnich mieszczą się rozmaite lalki, modele, efekty pirotechniczne.

Jak u Hitchcocka

W programie tegorocznej sekcji NHJF znajdą się filmy pokazujące wiodące trendy w dziedzinie efektów specjalnych. Na otwarcie cyklu zostanie pokazany niedawno zrekonstruowany film Alfreda Hitchcocka "M jak morderstwo" (1954) w wersji stereoskopowej, czyli poprzednika dzisiejszego 3D. Tak jak dziś kino "Avatarem" broni się przed internetem, wtedy to ekspansja telewizji wymusiła na hollywoodzkich studiach wprowadzenie spektakularnej innowacji (choć akurat Hitch zastosował ją z eleganckim umiarem). Z kolei Karel Zeman w "Diabelskim wynalazku" (1958) składa hołd początkom efektów specjalnych w kinie, czyli trikom Georges'a Méliesa. W ekranizacji powieści Jules'a Verne'a urzeka połączenie ujęć kręconych na żywo z animacją poklatkową i kunsztownymi grafikami, realizowane dzięki warstwowej kompozycji kadru oraz kaszetom.

Odpowiedź na Indianę Jonesa

Ta szkoła analogowych, ręcznie robionych efektów specjalnych odchodzi powoli do lamusa, jednak wciąż robi wrażenie, nawet jeśli napotykała wiele problemów produkcyjnych. To przypadek polsko-radzieckiej odpowiedzi na Indianę Jonesa, czyli kultowej już dzisiaj "Klątwy doliny węży" (1987) Marka Piestraka. Autor lalek i laserów z tego filmu Janusz Król będzie gościem festiwalu, a w holu kina zostanie przez niego przygotowana instalacja z olbrzymim wężem na czele. Do tego typu efektów retro, nawet jeśli realizowanych już środkami cyfrowymi, nawiązywał wielokrotnie Michel Gondry, m.in. w "Zakochanym bez pamięci" (2004). To jeden z tych rzadkich przypadków, kiedy środki techniczne pozostają w służbie inteligentnego scenariusza, co, niestety, pozostaje raczej wyjątkiem.

Nieprzypadkowo najwięcej efektów specjalnych znajdziemy w gatunku science fiction. Pięknym zwieńczeniem analogowej ery pozostaje "Pamięć absolutna" (1990) Paula Verhoevena, gdzie zastosowano wiele różnych trików, od tylnej projekcji, przez kaszety, po modele - wszystko po to, by oddać klimat marsjańskiej bazy i konflikt tożsamości naszkicowany w opowiadaniu Philipa K. Dicka. Choć kilka lat wcześniejszy, to "Tron" (1982) Stevena Lisbergera uchodzi za prekursora efektów cyfrowych, a scenariusz opowiada o programiście wchodzącym do świata kodu binarnego. Anegdota głosi, że Akademia Filmowa nie zakwalifikowała tytułu do Oscarów, tłumacząc, że zbyt duży udział w jego powstaniu miał komputer.

Co z cyfrowymi aktorami?

Technika współczesnych efektów specjalnych rozwija się niezwykle dynamicznie, a jednym z głównych problemów jest kwestia cyfrowych aktorów. Pod tym kątem pionierem okazał się film "Ja, robot" (2004) Alexa Proyasa, nad którym pracował także kolejny gość festiwalu - Wojtek Wawszczyk. Z kolei odwiecznym tematem pozostaje warstwowa kompozycja obrazu doprowadzona do mistrzostwa w "Młynie i krzyżu" (2012) Lecha Majewskiego, o czym widzom Nowych Horyzontów opowie na przykładach Norbert Rudzik. Znakomici polscy specjaliści od efektów, graficy i producenci z najbardziej renomowanego rodzimego studia na tym polu, czyli Platige Image - Jakub Knapik i Krzysztof Szulc przedstawią na specjalnej prezentacji kolejne kroki w pracy nad filmem, opowiedzą także o pracy nad słynnym "Antychrystem" (2009) Larsa von Triera.

Roman Gutek, "Gazeta Wyborcza Wrocław" 24.06.2014

Moje NH
Strona archiwalna 14. edycji (2014 rok)
Przejdź do strony aktualnej edycji festiwalu:
www.nowehoryzonty.pl
Nawigator
Lipiec / sierpień 2014
PWŚCPSN
212223 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
Skocz do cyklu
Szukaj
filmu / reżysera
 
KalendariumIndeks filmówMój planKlub Festiwalowy Arsenał
© Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
festiwal@nowehoryzonty.pl
realizacja: Pracownia Pakamera
Regulamin serwisu ›